Jak analizować składy karm komercyjnych?

 

Żywienie jest jednym z najważniejszych aspektów prowadzenia hodowli. Prawidłowa
dieta ma na celu nie tylko zaspokoić głód zwierzęcia, ale także jego zapotrzebowanie na energię
i niezbędne składniki pokarmowe. Taka równowaga pokarmowa umożliwia osiągnięcie
wysokich rezultatów hodowlanych – bez względu na to czy naszym celem będzie osiągnięcie
wspaniałego potomstwa, wybitnych wyników sportowo – łowieckich, aż wreszcie
długowieczność naszego psiego przyjaciela. Prawidłowa dieta pomaga w minimalizacji ryzyka
wielu chorób, a nawet wspomaga ich leczenie. Dlatego tak ważnym jest aby prowadząc hodowlę
szczególną uwagę poświęcać diecie naszych zwierząt. Oczywiście opinie na temat tego, czy
najlepsza będzie dieta surowa, dieta gotowana wspomagana mieszankami uzupełniającymi, czy
też po prostu dieta z karm pełnoporcjowych – będą podzielone. I jest to jak najbardziej słuszne,
gdyż zależy od wiedzy i czasu właściciela zwierzęcia. Dieta o najlepszych opiniach źle
skomponowana wyrządzi więcej krzywd niż pożytku w psim organizmie.
Celem niniejszego artykułu jest przybliżenie prawidłowej interpretacji składu
ilościowego i jakościowego komercyjnych karm pełnoporcjowych, a co się z tym wiąże
umiejętności ich prawidłowego doboru do zapotrzebowania naszych zwierząt.

Układ pokarmowy psa jest układem pokarmowym typowym dla zwierząt mięsożernych –
czyli układem pokarmowym krótkim. Oznacza to, że pokarmy roślinne wymagające dłuższego
czasu trawienia, są gorzej przyswajalne, od pokarmów mięsnych. Ponad to organizm psa
wykazuje duże zapotrzebowanie na witaminy z grupy B, które najłatwiej zaspokoić jest właśnie
za pośrednictwem pokarmów mięsnych. Dla porównania pies średniej wielkości potrzebuje
około trzech godzin na strawienie i wydalenie stu gramów mięsa jagnięcego, natomiast aż pięciu,
aby przetrawić tę samą ilość gotowanej soi (ilość białka w porcjach jest porównywalna).
Oczywiście na trawienie wpływa wiele czynników towarzyszących, takich jak szybkość
wprowadzenia treści pokarmowej, wiek psa, aktywność fizyczna, ilość przyswojonej treści
pokarmowej, zawartość włókna w pokarmie towarzyszącym i inne.

Zapotrzebowanie organizmu psa na energię i składniki pokarmowe różnicuje się w
zależności od wielkości zwierzęcia, jego wieku i aktywności fizycznej. Rozróżnia się w ten
sposób cztery podstawowe etapy: okres spokoju (zapotrzebowanie bytowe); okres rozrodu –
żywienie suk i młodych do odsadzenia; okres wzrostu młodych po odsadzeniu; okres dużej
aktywności fizycznej (psy pracujące i użytkowane sportowo). Celem żywienia zwierzęcia w
każdym okresie fizjologicznym jest zaspokojenie jego zapotrzebowania na energię metaboliczną,
czyli wypadkową różnicy między energią strawną, a energią zawartą w niektórych produktach
przemiany materii, wydalanych w moczu bądź w gazach fermentacyjnych. Inaczej zaspokojenia
zapotrzebowania na energię zużywaną na podstawowe procesy metaboliczne, termoregulację,
energię termiczną trawienia, aktywność fizyczną oraz produkcję organizmu. Indywidualne
zapotrzebowanie psa na energię metaboliczną można obliczyć korzystając ze wzoru na
zapotrzebowanie energetyczne psa, jednak w przypadku karm pełnoporcjowych producent jest
zobligowany do podania na opakowaniu dawki karmy, która powinna w pełni zaspokoić
potrzeby energetyczne i bytowe psa w zależności od masy ciała.
Energia metaboliczna zawarta w karmie to natomiast nic innego niż suma wartości
energetycznej białka ogólnego, tłuszczy surowych i związków bezazotowych wyciągowych.
Białkiem ogólnym (B.O.) w karmie nazywamy związki zawierających azot, które tworzą białko
właściwe i związki azotowe niebiałkowe. W większości karm komercyjnych najwięcej jest
jednak białka właściwego na które składa się białko proste i złożone. Tłuszczem surowym
nazywamy frakcję związków chemicznych rozpuszczalnych w rozpuszczalnikach organicznych,
a nierozpuszczalnych w wodzie. Stanowi on skoncentrowane źródło energii, ale przede
wszystkim umożliwia przyswajanie wielu witamin rozpuszczalnych wyłącznie w tłuszczach (A,
D, E, K). Związki bezazotowe wyciągowe (BAW) to inaczej węglowodany, popularnie
nazywane cukrami. Do grupy BAW będą też należały węglowodany strukturalne, czyli włókno.
Zapotrzebowanie na białko w diecie psa powinno być minimum w 50% zaspokajane
białkiem pochodzenia zwierzęcego (aminokwasy egzogenne – arginina, lizyna, metionina,
cystyna, treonina, tryptofan, fenyloalanina, tyrozyna, histydyna, leucyna), najlepiej
pochodzącym z mięsa. Jest to o tyle ważne, że aminokwasów egzogennych organizm zwierzęcia
nie potrafi wytworzyć samodzielnie i muszą one w całości zostać dostarczone razem z
pokarmem. Białko roślinne przyswajalne jest zaledwie w 60% (znaczny wpływ na ten fakt ma
zawartość włókna surowego) zatem musimy mieć to na uwadze, jeśli z różnych względów

jesteśmy zmuszeni opierać dietę zwierzęcia na tego rodzaju białku.
Zapotrzebowanie na tłuszcze u psa dorosłego wynosi około 1,1 - 1,3 gramów na kilogram
masy ciała (m.c.), w przypadku szczeniąt jest zazwyczaj nawet do dwóch razy większe. Należy
pamiętać o tym, że brak lub niedobór tłuszczy w diecie będzie równy z brakiem lub niedoborem
witamin w tłuszczach rozpuszczalnych. Tłuszcz powinien być jak najwyższej jakości - najlepsze
będą oleje rybne (trany) bądź roślinne (rzepakowe, słonecznikowe). W karmach komercyjnych
możemy również napotkać tłuszcz drobiowy, który będzie dobrym wyborem w przypadku
zwierząt dorosłych bez alergii pokarmowych.'
Związki BAW stanowiące źródło energii powinny nie przekraczać 10g/ kg m.c. psa.
Pamiętajmy, że do BAW będzie należał również błonnik (włókno surowe), który mimo, iż jest
substancją niestrawną korzystnie wpływa na pracę przewodu pokarmowego, zwłaszcza
perystaltykę jelit. Zdarza się, że w składzie ilościowym karmy zostanie podana zaledwie
zawartość włókna surowego, wówczas można oszacować całkowitą zawartość BAW wychodząc
z założenia, że zwyczajowo błonnik stanowi około 20% cukrów w karmie.

Na rynku rozróżniamy kilka rodzajów karm komercyjnych umożliwiających tworzenie
dawek pokarmowych dla psa. Dawką pokarmową nazywamy zalecane dzienne spożycie
pokarmu, który uważa się za adekwatny dla zaspokojenia całkowitego zapotrzebowania
żywieniowego zdrowego przedstawiciela danego gatunku. Dlatego najpierw należy rozróżnić
pasze uzupełniające od tych pełnoporcjowych. Karmy uzupełniające nie nadają się do
wyłącznego stosowania w diecie zwierzęcia – i należy je wzbogacać w oparciu o inne dodatki
paszowe. Natomiast karmy pełnoporcjowe zaspokajają całkowite zapotrzebowanie zwierzęcia na
energię i substancje pokarmowe, a co się z tym wiąże w celu nie zachwiania bilansu dawki nie
należy do nich niczego dodawać, gdyż w ten sposób zakłócamy prawidłowe działanie karmy.
Wśród komercyjnych karm pełnoporcjowych będziemy przede wszystkim rozróżniać te
weterynaryjne – skierowane dla psów ze stwierdzonymi przez lekarza medycyny weterynaryjnej
schorzeniami (które z racji faktu, iż powinny być dobierane poprzez konsultację z lekarzem
prowadzącym leczenie pominę) oraz karmy zwykłe. Te drugie producenci podzielili na kilka
podstawowych działów. Przede wszystkim karmy mokre i suche.

W tych mokrych zawartość wody będzie wynosiła około 80% i mimo zapewnień
producenta o i ich pełnoporcjowości nie powinny stanowić wyłącznego składnika diety psa,
przez sam fakt, iż duża zawartość wody uniemożliwi przyswojenie odpowiedniej ilości karmy
dla zbilansowania dawki. Jeśli sięgamy po karmy mokre, to używamy je jako karm
uzupełniających najlepiej z tego samego rodzaju (producent, wskazania) karmą suchą
pełnoporcjową.
Karmy suche pełnoporcjowe mogą, a nawet powinny stanowić wyłączny składnik diety
psa. Producenci rozróżnili tutaj kilka podziałów. Przede wszystkim karmy ze wskazaniem do
grupy wiekowej i wielkości psa. Znajdziemy tutaj karmy dla szczeniąt i suk karmiących
(małych, średnich i dużych ras), psów dorosłych (małych, średnich i dużych ras) oraz psów
starszych (małych, średnich i dużych ras). Może również pojawić się podział dla psów
aktywnych (pracujących) i tych z tendencją do nadwagi. Podziały te są jak najbardziej
zrozumiałe i prawidłowe, jednak mimo to, bardziej należy kierować się składem karmy niż jej
przeznaczeniem. Mniejsze zaufanie powinniśmy pokładać w karmach ukierunkowanych z
przeznaczeniem dla poszczególnych ras lub odmiany barwnej włosa, bądź tych specjalnych dla
psów wystawowych – taki podział w większości będzie stanowił niestety chwyt marketingowy.
Oczywiście ponownie warto odwołać się do składu karmy, gdyż może zdarzyć się, że mimo
takim, a nie innym zabiegom producenta, karma okaże się naprawdę godna uwagi przez wzgląd
na wartościowy skład.
Producent na opakowaniu karmy pełnoporcjowej ma obowiązek przedstawić nam dwa
rodzaj składów – ilościowy i jakościowy.
Skład ilościowy (analiza składu, skład analityczny) będzie nam podawał procentową
zawartość poszczególnych składników pokarmowych. Uwagę powinniśmy przede wszystkim
zwrócić na zawartość białka – w dobrych karmach powinna ona wynosić minimum 25 - 30% (w
przypadku karm dla szczeniąt 30 – 35%) im wyższa ilość białka w karmie (określana mianem
białka ogólnego, białka surowego) tym lepszy jej skład ilościowy. Następnym ważnym
elementem jest zawartość tłuszczu – powinna ona wynosić około 15% - 25% (nie więcej) i
ponownie odpowiednio wyższa być w karmie dla szczeniąt i suk ciężarnych. Zawartość tłuszczu
oprócz wspomnianych wcześniej funkcji związanych z przyswajaniem witamin znacząco
wpływa na smakowitość karmy, gdyż tłuszcz wspomaga roznoszenie smaków po kubkach

smakowych zwierzęcia. Zatem im więcej tłuszczu tym zwierzę chętniej będzie karmę pobierać,
ale także producent doda do karmy mniej substancji wspomagających smak. Następna w
kolejności jest zawartość popiołu w karmie – im niższa tym lepsza (popiół to elementy z których
zwierze nie przyswaja żadnych substancji), powinna ona oscylować w granicach 8%. Warto też
zwrócić uwagę na wilgotność karmy – te bardziej wilgotne również będą chętniej pobierane
przez zwierzę.
Skład jakościowy (skład, składniki karmy) podaje z czego składa się karma. Największą
uwagę zwracamy na to co znajduje się na pierwszym miejscu – gdyż zgodnie z normami
unijnymi składniki muszą zostać podane w kolejności od najwyższej do najniższej zawartości.
Czyli już na wstępie powinniśmy odrzucić wszystkie karmy, w których na pierwszym miejscu
nie będzie mięsa, a np. „zboża i składniki pochodzenia roślinnego”. Następnie zwracamy uwagę,
czy mięso znajdujące się na pierwszym miejscu jest faktycznie rodzajem mięsa deklarowanym
przez producenta jako baza karmy. Czyli, czy jeśli na karmie napisane jest „karma na bazie
jagnięciny i ryżu”, to pierwszym składnikiem jest mięso jagnięce, czy też „mięso i produkty
pochodzenia zwierzęcego, w tym jagnięcina minimum 4%” - karmę z drugiego przypadku
odrzucamy. Warto jest zauważyć, że taka informacja oznacza, iż mięsa jagnięcego w karmie są
w rzeczywistości śladowe ilości – gdyż 4% nie oznacza w tym wypadku 4% z całego składu
karmy, ale zaledwie 4% z frakcji całości substancji zwierzęcych (pytanie co stanowi pozostałe
96%). Unikamy karm nie posiadających sprecyzowanego składu. Czyli jeżeli na karmie napisane
jest, że zawiera zboża w tym ryż – nie wybieramy jej, ponieważ nie mamy gwarancji ani ile ryżu
w rzeczywistości użył producent, ani jakie zboża wykorzystał. Pamiętamy o tym, iż substancje
roślinne powinny stanowić zaledwie uzupełnienie karmy, natomiast frakcje odzwierzęce
powinny tworzyć łącznie mimimum 50% składu całości karmy czyli np.: suszony łosoś (35%) +
suszone śledzie (10%) + białko łososia (5%) całość daje nam minimum 50% składników
pochodzenia zwierzęcego w karmie.
Czego należy unikać w składzie jakościowym karmy? Na pewno nieokreślonych
składników zwłaszcza takich jak „zboża”,„mięso”, „składniki pochodzenia roślinnego”, czy
„składniki pochodzenia zwierzęcego” - składniki których pochodzenia nie znamy mogą uczulić
naszego czworonoga nawet jeśli wcześniej przyjmował już te karmę, ponieważ producent nie
informuje nas o tym jakich zbóż dokładnie użył, a co się z tym wiąże nie informuje jeśli zmienia
te, których używał dotychczas na inne, bądź też substancje, które używał do ich konserwacji (a te

najczęściej powodują reakcje alergiczne w większym lub mniejszym stopniu). Pamiętajmy, że
reakcja alergiczna na karmę nie musi objawiać się w sposób dla nas zauważalny – czyli świąd,
zaczerwienienia błon śluzowych – ale może także objawiać się w sposób niewidoczny, czyli
zmniejszenie przyswajalności karmy – co zauważymy dopiero po kilku miesiącach.
Temat unikania zbóż w karmach dla psów należy rozwinąć. Oczywiście jeśli nie
zaobserwujemy u naszego pupila alergii pokarmowych nie musimy się na tym szczególnie
skupiać, przy czym zachęcam do wyeliminowania z diety psa pszenicy ze względu na jej niską
wartościowość w diecie zwierząt mięsożernych i częstą alergogenność. Możemy sięgać po
karmy na bazie ryżu – przy czym też pamiętajmy, o tym aby to zboże nie przekraczało 35%
składników karmy, gdyż może to oznaczać iż zdominuje nam dawkę pokarmową, której
podstawą ma być przecież mięso. Możemy też pokusić się o całkowite wyeliminowanie zbóż na
rzecz zwiększonego składu mięs, a także ciekawych i zdrowych zamienników roślinnych, takich
jak słodkie ziemniaki, groszek, ciecierzyca, soczewica, gotowana marchew, jabłka przy czym
nadal ich łączny skład nie powinien przewyższać ilości mięsa w karmie. Takie całkowite
unikanie zbóż należy zastosować zwłaszcza przy psach ze skłonnościami do alergii lub przy
rasach o takiej genetycznej skłonności. Ciekawostką może być natomiast fakt, że w przypadku
psów u których ukazuje się skłonność do nadwagi, możemy spróbować zwiększyć zawartość
zbóż w karmie przy jednoczesnym zachowaniu tej samej ilości podawanej karmy (mniejsza
strawność zbóż powinna wspomóc utratę masy ciała).
Jeśli chodzi o wybór mięsa na bazie którego tworzona jest karma, to w dużym stopniu
zależy od zdrowotności psa i jego upodobań. Zachęcam do wykorzystywania karm
zawierających ryby lub chociaż oleje rybne ze względu na dużą zawartość kwasów omega, a
także wartościowych mikro i makroelementów. Innymi mięsami na które warto się decydować
będzie na pewno jagnięcina, kaczka oraz coraz częściej spotykana na rynku dziczyzna. Unikamy
natomiast kurczaka – który po pierwsze jest dość częstym alergenem (warto zauważyć, że często
uczulają też substancje konserwujące do niego dodawane), a także wykazuje małą
wartościowość pokarmową (karmy zawierające kurczaka często są sztucznie wzbogacane o
białka i minerały aby zapewnić ich pełnoporcjowość). Kurczak w karmie nie tylko będzie
pojawiał się w postaci samego mięsa, ale także tłuszczu z kurczaka, tłuszczu z kurczaka
konserwowanego tokoferolami, wątróbek z kurczaka i tym podobnych. Staramy unikać się
wszystkich substancji pochodnych od kurczaka zwłaszcza jeśli nasze zwierzę jest na niego

uczulone. Unikajmy też wieprzowiny i wołowiny (duże ryzyko przeniesienia wszelkich chorób,
zwłaszcza jeśli nie zostaną prawidłowo poddane obróbce termicznej) szczególnie w przypadku
szczeniąt, które mogą jeszcze mieć problemy z trawieniem tego rodzaju mięs. Unikamy także
mączek kostnych, które nie mają określonego pochodzenia oraz krwi surowej.
Warto zwrócić uwagę, aby karma zawierała takie składniki jak hydrolizowane muszle
skorupiaków czy ekstrakt z chrząstki czyli źródła glukozaminy i chondroityny, które wspomogą
stawy psów zwłaszcza w okresie intensywnego wzrostu lub w przypadku psów o dużej
aktywności fizycznej. Innymi ciekawymi dodatkami będą drożdże browarniane doskonałe źródło
witamin z grupy B, świetnie poprawiające stan sierści; oleje lniane – stanowiące nośnik witamin,
czy też owoce cytrusowe, żurawina – źródła witaminy C, a więc elementy zwiększające
odporność zwierząt; Jukka Schidigera – minimalizująca nieprzyjemny psi zapach.
Przeszukując listę składników dodatkowych w karmie warto zwrócić uwagę, czy nie zawiera ona
insuliny – często dodawanej przez producentów w celu zwiększenia strawności samej karmy.
Jednak musimy pamiętać, że dodatek ten przy długotrwałym stosowaniu może wywołać u psa
cukrzycę lub też inne niebezpieczne dla zdrowia schorzenia.
Im dokładniej opisany skład jakościowy karmy tym lepszej jakości karmy możemy się
spodziewać, ponieważ producent karmy jest pewny swojego produktu i chętnie podaje nam jego
pełny skład.

Reasumując wybierając komercyjne karmy pełnoporcjowe należy pamiętać, że żywienie
psa należy oprzeć w 100% o samą karmę, nie dodajemy do karmy makaronów, mięsa czy innych
dodatków, ponieważ w ten sposób zachwiejemy zbilansowanie dawki. Wyboru karmy
dokonujemy na podstawie wskazań producenta i okresu fizjologicznego w jakim znajduje się
nasze zwierzę – posiadając przykładowo wyżła, w wieku trzech lat, z aktywnym trybie życia
będziemy rozpatrywać karmy dla psów dorosłych, średniej wielkości, szczególnie aktywnych
(jeśli nie jesteśmy pewni, czy nasz pies jest mały czy średni, duży czy olbrzmi zawsze
wybieramy opcję mniejszą). Najważniejszym elementem warunkującym nasz wybór jest skład
ilościowy i jakościowy karmy. W składzie ilościowym szczególną uwagę poświęcamy ilości
białka surowego (min. 25 – 30%), tłuszczu surowego (15 – 25%) oraz włókna surowego (<8%).
Jeżeli chodzi o skład jakościowy – pamiętamy o tym, że składniki pochodzenia zwierzęcego

powinny stanowić minimum 50% karmy. Dodatkowo zwracamy uwagę na kolejność
wypisanych składników, gdyż stanowi ona o ich udziale w składzie. Unikamy składników o
niesprawdzonym pochodzeniu lub niesprecyzowanych.

Prowadząc szkolenia z zakresu żywienia psów słyszę powtarzające się pytania i
wątpliwości. Przede wszystkim o to, że karmy o dobrych składach na pewno dużo kosztują.
Rzeczywiście zdarza się, że producenci dobrych karm naliczają sobie dodatkowe koszta za znaną
i ich zdaniem sprawdzoną markę. Jednak przeszukując składy karm dostępnych na rynku mniej
znanych producentów na pewno znajdziemy karmę o identycznym składzie ilościowym i
jakościowym, a znacznie niższej cenie. Kolejną często pojawiającą się wątpliwością jest pytanie
„Kto ma na to czas?”. Owszem, wybór odpowiedniej karmy dopasowanej do potrzeb naszego
czworonożnego pupila może zając dość dużo czasu, jednak pamiętajmy o tym, że żywiąc psa
powinniśmy trzymać się jednej karmy, a jej zmiany przeprowadzać stopniowo i jak najrzadziej
ponieważ zmiany mogą negatywnie odbijać się na przewodzie pokarmowym naszego pupila.
Dlatego tak naprawdę karmę wybieramy raz na wiele lat. Ostatnim pytaniem jakie słyszę jest to
jaką karmą żywię swojego psa. W dalszym ciągu będę tutaj daleka od reklamowania
jakichkolwiek marek przede wszystkim dlatego, że psy to żywe, nielustrzane istoty i karma która
służy jednemu z nich, może wcale nie odpowiadać chociażby smakowo drugiemu. Mam
szczęście posiadać psa zdrowego, bez alergii pokarmowych, o świetnym apetycie – ale uważam,
że podtrzymywanie tych cech w znacznym stopniu zawdzięczam odpowiednio dobranej diecie
oraz karmie, do czego gorąco zachęcam wszystkich hodowców.

 

Inż. Miranda Trowska

Zootechnik

Wykładowca: TEB edukacja Gdynia

Komentarze (0)

Zaloguj się lub zapisz się, aby dodać komentarz.

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza.