Przyjaciel najwierniejszy

 

Kiedy zapytamy przeciętnego rodaka, z jakim psem kojarzy mu się określenie „pies myśliwski” prawie każdy odpowie: „z wyżłem”. W Wielkopolsce większość wyżłów określana jest mianem „polowczyk”, co już oddaje przywołane wyżej skojarzenie w sposób wręcz dosłowny. „Schody” zaczynają się wtedy, gdy o moich seterach mówię, że to też wyżły, ale wystarczy chwilka
i sytuacja jest wyjaśniona. To, co wspólnego mają ze sobą kłusujące wyżły włoskie, krótkowłose niemieckie i długowłose angliki; to, co wyróżnia od innych czworonogów psy zapisane w rejestrach FCI w grupie VII pod wspólną nazwą WYŻŁY – to jest stójka! Właśnie z uwagi na stójkę do tej grupy należy również spaniel bretoński, coraz częściej widywany w rękach naszych myśliwych.
Naszą uwagę skupimy jednak na grupie psów, która określana jest nazwą WYŻŁY Z WYSP BRYTYJSKICH. W tej grupie jest jeden krótkowłosy pointer i cztery długowłose setery: angielski, irlandzki mahoniowy i czerwono-biały oraz szkocki. Nie będziemy się wdawać w roztrząsanie różnic między nimi, laik widzi je przede wszystkim w barwie szaty. Zajmiemy się tym, co myśliwego interesuje najbardziej, czyli ich przydatnością do pracy w polu. Polowanie
z wyżłami to przede wszystkim polowanie na zwierzynę drobną, rzadziej wykorzystywane są do poszukiwania postrzałków. Może się zdarzyć, że w tym łowisku, gdzie szukamy ptaków natkniemy się na dziki. Dobrze jest sprawdzić przed takim polowaniem, jak na czarnucha reaguje nasz pies. Bezwzględnie powinien go respektować, dla własnego i naszego bezpieczeństwa.

Wymogi hodowlane dla psów zarejestrowanych w Związku Kynologicznym
w Polsce dla tej grupy powiadają, że każdy pies i suka, które mają być użyte
w hodowli muszą pozytywnie zaliczyć próby polowe. Cechami, ocenianymi przede wszystkim są wiatr i, co za tym idzie, stójka. Nic nam po psie bez nosa, nie znajdzie bażantów i ich nie wystawi. Istotna jest również odporność psa na strzał – pies bojący się tego specyficznego hałasu ucieknie z pola i zamiast bażantów będziemy szukać naszego „pomocnika”. Na próbach oceniana jest również skłonność do pracy psa w wodzie, najlepiej by pies na polecenie bez wahania wskoczył do wody i przepłynął przynajmniej 5 metrów. Podczas oceny obserwuje się też sposób i styl, w jakim pies szuka zwierzyny.
Wyżeł powinien okładać pole zakosami poruszając się pod wiatr – młodego na próbach powinniśmy tak ustawić, opolowany pies sam znajdzie wiatr
i odpowiednio do niego będzie pracował. Istotny dla poszczególnych ras jest sposób noszenia głowy – pointery, angliki i irlandy posługują się górnym wiatrem, stąd głowa noszona jest wysoko. Jedynie gordon ma wrodzony dolny wiatr, stąd i głowę nosi niżej, i porusza się nieco wolniej od reszty wyspiarskiego towarzystwa. Najbardziej efektowna jest stójka w wydaniu pointera: pies jest dosłownie zawieszony za nos na zapachu, ciało w tym momencie zastyga bez względu na pozycję, w której pies złapie odwiatr.
Angliki mogą wystawiać kładąc się na ziemi albo w półprzysiadzie (legawce), irlandy i gordony zwykle wystawiają stojąc. Stójka młodych psów jest dość krótka, czasem jest to tylko zaznaczenie. Odpowiedni trening, a zwłaszcza częste wizyty w łowisku, utrwalają dobre cechy, niepożądane należy eliminować. Zdarzają się psy mające tak twardą stójkę, że nie tylko zdążymy się złożyć ale i załadować broń. Wszelkie zrywanie,
a zwłaszcza gonienie podrywającej się zwierzyny jest niemile widziane,
w końcu dubeltówka ma ograniczony zasięg. Ocenie podlega również współpraca psa z przewodnikiem. Dość ważne wydaje się być pewne udogodnienie, wprowadzone kilka lat temu przez Klub Wyżła – regulamin powiada, że do prób mogą przystępować psy do 24 miesiąca, a udogodnienie polega na tym, że mogą podlegać ocenie także starsze psy, za zgodą komisji hodowlanej Klubu, i jeżeli wykażą się pracą otrzymają dyplom ale nie będą sklasyfikowane.

Konkursem, który wymyślono specjalnie dla brytyjczyków w ich ojczyźnie,
są field trialsy. Ostra selekcja, którą hodowcy stosowali w XIX wieku wymagała konkretnych podstaw oceny psa. Kiedy szczenięta kończyły rok wyganiano całe towarzystwo na pole i sprawdzano stójkę – takie były początki konkursu, obecnie najbardziej popularnego w całej Europie. Bardziej sportowe,
niż użytkowe podejście do tego rodzaju wyżlej pracy prezentują koledzy przede wszystkim z Włoch, ale i innych krajów, biorących udział w Pucharze Europy rozgrywanym od kilku lat na polskich polach. Nasze konkursy dopuszczają do udziału w field trialsach również wyżły kontynentalne, ale startują one i są klasyfikowane osobno. Jest jeszcze jedna różnica: pointery i setery startują parami, wykazując przy tym pewną swoistą cechę – sekundowanie. Jeżeli jeden pies z okładającej pole pary zwietrzy zwierzynę i zrobi stójkę, drugi robi stójkę automatycznie sekundując towarzyszowi. Od psów podczas tego konkursu wymaga się bezwzględnego respektowania każdej zwierzyny, poza tą określoną w regulaminie, zwykle są to kuropatwy i/lub bażanty. Wymagane jest również bezwzględne posłuszeństwo po strzale.

Bardziej wymagające od psa, ale i od właściciela/przewodnika są konkursy wielostronne i wszechstronne. Te ostatnie organizowane są dość rzadko, prawdopodobnie z powodu braku odpowiednio wyszkolonych psów.
Konkurs wielostronny obejmuje pracę psa w dwóch środowiskach – w polu i w wodzie. Podczas wszechstronnego pies musi wykazać się jeszcze pracą w lesie.
Ostatnie zmiany w regulaminach pracy psów myśliwskich pozwalają na organizowanie konkursów cząstkowych, gdzie osobno klasyfikowana jest praca psów w każdym z tych łowisk. Regulaminy są tak układane, by oceniana prezentacja psich umiejętności jak najbardziej przypominała prawdziwe polowanie. W każdym więc przypadku koniec konkurencji to aport. Praca w polu polega na wyszukaniu, wystawieniu i, w efekcie celnego strzału przewodnika/pomocnika, przyniesieniu zwierzyny. Jeżeli zwierz nie padnie
w ogniu zaczyna się poszukiwanie postrzałka – stąd włóczki i odszukiwanie zagubionej zwierzyny. Praca w wodzie to poszukiwanie postrzałka w trzcinach (bobrowanie za żywą kaczką), aport z szuwarów i z głębokiej wody. Na konkursie dla psów wszechstronnych włóczki układane są w lesie, tamże pies powinien pójść po farbowanym tropie, w krzaczorach szuka zagubionej zwierzyny
a zwieńczeniem wyżlej pracy jest odszukanie i aport lisa czy innego drapieżnika. Zawsze ocenie podlega współpraca z przewodnikiem, podczas konkursu pracy wszechstronnej pies powinien zaprezentować spokój na stanowisku
i posłuszeństwo.

Praktyka czyni mistrza. Im częściej polujemy z psem, tym bardziej będzie dla nas niezastąpionym towarzyszem. Niestety, większość naszych pięknych seterów
i całkiem sporo pięknych pointerów żyje w środowiskach niezwiązanych
z łowiectwem. Zwykle poszukiwanie zwierzyny na polu kończy się i zaczyna na próbach polowych. Bardziej ambitni niepolujący właściciele startują ze swoimi psami w field trialsach. Między innymi dlatego, by pomóc im w treningach czy przygotowaniach do startu w konkursach wielo i wszechstronnych grupa entuzjastów powołała do życia Klub Wyżła Brytyjskiego. Na walnym zebraniu, które odbyło się 21.01.2017 r. Członkowie Klubu wybrali zarząd. Klub działa przy oddziale Rzeszowskim Związku Kynologicznego w Polsce.
Informacje o Klubie znaleźć można na stronie www.setterpointerclub.pl i na Facebook pod adresem www.facebook.com/setterpointerclubpl. Klub w najbliższym czasie nawiązał współpracę z Zarządem Okręgowym Polskiego Związku Łowieckiego w Rzeszowie, który obiecał zaangażować się
w przygotowanie cyklicznych warsztatów przygotowawczych do fieldtrialsów dla brytyjczykow..

 

Hanna Hubaj-Ludowicz

Psiarze Galicji nr 3, 2017 r.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze (0)

Zaloguj się lub zapisz się, aby dodać komentarz.

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza.